Krótka odpowiedź: Przed migracją z WooCommerce na Shopify warto mieć przygotowane: pełną listę produktów i wariantów, listę aktywnych wtyczek wraz z ich funkcją, eksport klientów i zamówień, listę integracji zewnętrznych, mapę adresów URL i pozycji SEO, ustalony termin uruchomienia poza szczytem sprzedażowym oraz plan testów. Im więcej z tego jest gotowe przed pierwszą rozmową z agencją, tym dokładniejsza wycena i krótszy realny czas migracji.
Większość problemów, które pojawiają się w trakcie migracji z WooCommerce na Shopify, nie wynika z samego procesu przenoszenia danych – wynika z tego, że coś zostało pominięte na starcie. Brakująca wtyczka, niezmapowana integracja, nieprzygotowana lista adresów URL do przekierowań – każdy z tych elementów odkryty w połowie migracji kosztuje czas i pieniądze, a czasem oznacza konieczność cofnięcia się o kilka kroków w już rozpoczętym projekcie.
Ta checklista to lista rzeczy, które warto mieć przygotowane, zanim jakikolwiek deweloper zacznie przenosić Wasz sklep na nową platformę. Jeśli szukacie pełnego obrazu samego procesu migracji, zajrzyjcie też do naszego kompletnego przewodnika po migracji z WooCommerce na Shopify.
Spis treści
- Pełna lista produktów i wariantów
- Lista wszystkich aktywnych wtyczek i ich dokładnej funkcji
- Eksport historii klientów i zamówień
- Lista integracji zewnętrznych
- Aktualna mapa adresów URL i pozycji SEO
- Ustalony termin uruchomienia
- Zasoby wewnętrzne do testowania
- Najczęstsze błędy w przygotowaniu do migracji
- Jak wykorzystać tę checklistę w praktyce
- FAQ
- Podsumowanie
1. Pełna lista produktów i wariantów
Zanim ktokolwiek zacznie eksport, warto mieć jasność co do:
- Liczby aktywnych produktów (i tych archiwalnych/nieaktywnych – czy mają być przenoszone, czy zostają w archiwum).
- Struktury wariantów (rozmiar, kolor, materiał) i tego, czy WooCommerce przechowuje je w standardowy sposób, czy przez dodatkową wtyczkę (np. do zaawansowanych opcji produktu) – to bezpośrednio wpływa na sposób importu do Shopify, gdzie logika wariantów działa nieco inaczej.
- Unikalnych SKU i tego, czy są spójne (częsty problem w sklepach rozwijanych przez lata bez jednego standardu nazewnictwa – migracja to dobry moment na uporządkowanie tego raz na zawsze).
- Zdjęć produktowych w dobrej jakości – eksport z WooCommerce czasem nie obejmuje wszystkich wariantów zdjęć albo prowadzi do utraty jakości przy automatycznym przenoszeniu; warto mieć osobny, zweryfikowany zbiór grafik jako backup.
- Opisów i treści SEO produktów (meta tytuły, meta opisy) – jeśli były ręcznie dopracowywane, warto je wyeksportować osobno, żeby nie polegać wyłącznie na automatycznym imporcie.
Dlaczego to ważne: błędy na tym etapie (zdublowane produkty, zgubione warianty, złe SKU) są najtrudniejsze do wychwycenia po migracji – często wychodzą dopiero, gdy klient zgłasza problem z zamówieniem.
2. Lista wszystkich aktywnych wtyczek i ich dokładnej funkcji
To najczęściej pomijany punkt, a jednocześnie jeden z najważniejszych. Sama nazwa wtyczki nic nie mówi deweloperowi, który ma zaplanować migrację – potrzebna jest lista w formacie:
nazwa wtyczki > co dokładnie robi w Waszym konkretnym sklepie (nie co robi „w ogóle”, bo wiele wtyczek ma dziesiątki funkcji, z których używacie może dwóch)
Typowe kategorie wtyczek wymagające świadomego zmapowania na aplikacje Shopify:
- Subskrypcje (np. WooCommerce Subscriptions) – wymagają odpowiednika typu aplikacja subskrypcyjna w Shopify, z migracją aktywnych subskrypcji klientów bez przerywania cykli rozliczeniowych.
- Ceny i rabaty hurtowe / B2B (wtyczki typu wholesale) – w Shopify realizowane przez natywne funkcje B2B (dostępne na planie Plus) albo dedykowane aplikacje.
- Wielojęzyczność (np. WPML) – Shopify ma własny mechanizm rynków i języków (Shopify Markets), ale mapowanie treści z WPML wymaga osobnego etapu planowania.
- Niestandardowe pola produktowe (np. Advanced Custom Fields) – odpowiednikiem w Shopify są metafields, ale struktura pól trzeba zaprojektować od nowa, nie da się ich „wyeksportować 1:1”.
- Kalkulatory kosztów dostawy – część logiki da się odtworzyć natywnymi strefami wysyłki Shopify, część wymaga dedykowanej aplikacji.
- Programy lojalnościowe i rabaty za polecenia – zwykle wymagają wyboru nowej aplikacji z Shopify App Store i ręcznego przeniesienia stanu punktów/rabatów klientów.
Pytanie kontrolne, które warto sobie zadać przy każdej wtyczce: czy jest krytyczna dla działania sklepu, czy tylko „nice to have”? Czy klienci bezpośrednio z niej korzystają (np. mają panel subskrypcji, widzą kalkulator cen hurtowych)? To pomaga ustalić priorytety, gdy czasu albo budżetu jest mniej, niż chcielibyście.
3. Eksport historii klientów i zamówień
- Pełna baza klientów (imię, e-mail, adresy, zgody marketingowe – istotne pod RODO, bo zgody nie przenoszą się automatycznie w domyśle, że nadal obowiązują).
- Historia zamówień w formacie, który da się zaimportować – nie każdy standardowy eksport z WooCommerce jest od razu gotowy do importu w Shopify, czasem wymaga przekształcenia struktury pliku.
- Decyzja, czy historyczne zamówienia mają być widoczne dla klientów po migracji (np. w panelu konta klienta w Shopify), czy tylko archiwizowane po stronie księgowości i CRM.
- Historia opinii o produktach, jeśli korzystaliście z wtyczki do recenzji – wymaga osobnego mapowania na aplikację recenzji w Shopify.
Dlaczego to ważne: klienci, którzy logują się po migracji i nie widzą swojej historii zamówień, generują dodatkowe zgłoszenia do obsługi klienta – coś, czego łatwo uniknąć dobrym planowaniem tego kroku.
4. Lista integracji zewnętrznych
Spiszcie wszystko, co łączy się z Waszym sklepem WooCommerce, wraz z informacją, czy dany dostawca ma gotową integrację z Shopify:
- Bramki płatności – większość popularnych w Polsce bramek ma gotowe integracje z Shopify, ale warto to zweryfikować dla każdej osobno, zwłaszcza przy mniej typowych dostawcach.
- Integracje kurierskie/logistyczne – sprawdźcie, czy Wasz operator ma gotową aplikację w Shopify App Store, czy wymaga customowej integracji przez API.
- Systemy ERP, WMS, CRM – to zwykle najbardziej czasochłonny element migracji integracji; warto ustalić z dostawcą ERP, czy ma doświadczenie z integracją Shopify.
- Narzędzia marketingowe (mailing, marketing automation, programy afiliacyjne) – większość dużych graczy ma gotowe integracje, ale przenoszenie historii segmentów i automatyzacji wymaga osobnego planu.
- Narzędzia analityczne i tagi śledzące (Google Analytics, Meta Pixel, inne piksele reklamowe) – łatwe do przeniesienia, ale łatwo o nich zapomnieć do ostatniej chwili, co skutkuje utratą danych z pierwszych dni po uruchomieniu.
Każda z tych integracji to osobny punkt do zaplanowania – część przenosi się bez problemu w ramach standardowej pracy, część wymaga dodatkowej pracy programistycznej po stronie Shopify.
5. Aktualna mapa adresów URL i pozycji SEO
To element, który najczęściej decyduje o tym, czy migracja kończy się spadkiem ruchu organicznego, czy nie:
- Pełna lista aktualnych adresów URL sklepu (produkty, kategorie, strony statyczne, wpisy blogowe) – najlepiej wyeksportowana bezpośrednio z crawlera albo z Google Search Console, a nie „z pamięci”.
- Dane z Google Search Console: które strony generują najwięcej ruchu i konwersji – to priorytet przy planowaniu przekierowań, bo nie wszystkie adresy URL są równie ważne.
- Aktualne metadane (tytuły, opisy) dla stron o najwyższym ruchu, żeby nie tracić dopracowanej treści SEO przy przenoszeniu.
- Lista zewnętrznych linków prowadzących do Waszego sklepu (jeśli macie taki raport, np. z narzędzia do analizy linków) – żeby wiedzieć, które adresy URL bezwzględnie muszą mieć przekierowanie, bo prowadzą do nich wartościowe linki zewnętrzne.
Bez tego punktu deweloper migrujący sklep nie ma na czym oprzeć planu przekierowań 301, co jest główną przyczyną utraty pozycji w Google po migracji.
6. Ustalony termin uruchomienia
Migracja powinna kończyć się przełączeniem produkcyjnym poza szczytem sprzedażowym – nie w trakcie kampanii, promocji sezonowej czy tuż przed Black Friday lub innym kluczowym dla Was okresem. Warto ustalić orientacyjne okno czasowe już na starcie, żeby cały harmonogram prac był do niego dopasowany, a nie odwrotnie – planowanie „od końca” (od daty uruchomienia wstecz) pomaga uniknąć presji czasowej w najważniejszych momentach projektu, takich jak testy końcowe.
7. Zasoby wewnętrzne do testowania
Migracja wymaga też Waszego zaangażowania, nie tylko dewelopera po stronie technicznej:
- Osoba po Waszej stronie, która zna sklep od strony biznesowej i może zweryfikować, czy dane po migracji się zgadzają (ceny, opisy, stany magazynowe, warianty).
- Dostęp testowy dla kluczowych osób w zespole przed uruchomieniem produkcyjnym – im więcej par oczu przetestuje sklep przed startem, tym mniej niespodzianek po nim.
- Lista „must-have” scenariuszy do przetestowania (np. konkretna ścieżka zakupowa dla najpopularniejszego produktu, konkretny rabat lojalnościowy, konkretna integracja płatności używana przez większość klientów) – ogólne „przetestujcie wszystko” rzadko działa równie dobrze jak konkretna lista przypadków.
8.Najczęstsze błędy w przygotowaniu do migracji
Nawet zespoły świadome tego, że przygotowanie ma znaczenie, popełniają kilka powtarzalnych błędów:
- Poleganie na pamięci zamiast na dokumentacji. „Chyba mamy z pięć wtyczek, ale nie pamiętam dokładnie które” to punkt startowy większości opóźnionych migracji. Warto dosłownie zalogować się do panelu WooCommerce i spisać listę aktywnych wtyczek jeden po drugim, zamiast zgadywać.
- Traktowanie audytu SEO jako formalności. Mapa adresów URL przygotowana „z grubsza” zamiast na podstawie realnych danych z Google Search Console prowadzi do przekierowań, które pomijają strony generujące realny ruch, a obejmują te, na których i tak nikt nie bywał.
- Brak jasnej osoby decyzyjnej po stronie klienta. Migracja rodzi dziesiątki drobnych pytań (czy ten wariant jest jeszcze aktywny, czy ta wtyczka jest w ogóle używana) – jeśli nie ma jednej osoby, która potrafi na nie szybko odpowiadać, projekt naturalnie się wydłuża.
- Zbyt optymistyczne założenia co do integracji. Założenie „nasz ERP na pewno ma gotową integrację z Shopify” bez wcześniejszego potwierdzenia u dostawcy ERP to jeden z najczęstszych powodów przesunięć w harmonogramie w drugiej połowie projektu.
- Odkładanie testów użytkowników wewnętrznych na sam koniec. Jeśli pierwszy raz ktoś z Waszego zespołu testuje sklep dopiero tydzień przed planowanym uruchomieniem, zwykle nie ma już czasu na spokojne poprawienie tego, co się znajdzie.
Dobra wiadomość: każdy z tych błędów da się wyeliminować już na etapie przygotowania, zanim zacznie się właściwa praca techniczna – to zresztą główny cel tej checklisty.
9.Jak wykorzystać tę checklistę w praktyce
Najlepiej przejść przez wszystkie siedem punktów w formie prostego arkusza (np. Google Sheets) z kolumnami: element, status (gotowe / w trakcie / brak), osoba odpowiedzialna, uwagi. Taki arkusz staje się naturalnym punktem wyjścia do pierwszej rozmowy z agencją – zamiast zaczynać od zera, od razu macie wspólny punkt odniesienia do tego, co jest gotowe, a co wymaga jeszcze pracy przygotowawczej.
Jeśli wolicie, żeby ktoś przeprowadził Was przez ten proces zamiast samodzielnie wypełniać arkusz – dokładnie to robimy w ramach bezpłatnego audytu przed migracją: przechodzimy przez każdy z tych punktów razem z Wami i od razu zaznaczamy, co wymaga dodatkowej pracy, a co jest już gotowe do przeniesienia.
FAQ
Czy da się zrobić migrację bez pełnej checklisty, „na bieżąco”?
Da się, ale kosztuje to więcej czasu i pieniędzy niż zaplanowanie tego z góry – brakujące elementy odkrywane w połowie projektu zwykle wymagają cofnięcia się do wcześniejszego etapu.
Kto powinien przygotować tę checklistę – my czy agencja?
Najlepiej wspólnie: Wy najlepiej znacie sklep od strony biznesowej (co jest ważne, co rzadko używane), a agencja wie, na co technicznie zwrócić uwagę przy każdym punkcie.
Ile czasu zajmuje samo przygotowanie się do migracji wg tej checklisty?
Przy małym sklepie zwykle kilka dni roboczych, przy dużym z wieloma integracjami – nawet 1-2 tygodnie, ale ten czas realnie skraca później całą migrację.
Podsumowanie
Im więcej z powyższych punktów macie przygotowane przed pierwszą rozmową z agencją albo deweloperem, tym dokładniejsza wycena i krótszy realny czas migracji – bez niespodzianek odkrywanych w połowie procesu. Jeśli chcecie, możemy przejść przez tę checklistę razem, jako część bezpłatnego audytu przed migracją – skontaktuj się z nami, a wspólnie ustalimy, od czego zacząć.

